Jak podaje pl.wikipedia.org za Międzynarodowym Towarzystwem Badania Bólu, ból to to subiektywne przykre i negatywne wrażenie zmysłowe i emocjonalne powstające pod wpływem bodźców uszkadzających tkankę (tzw. nocyceptywnych) lub zagrażających ich uszkodzeniem. Należy podkreślić, że ból jest odczuciem subiektywnym, dlatego jest nim wszystko to, co chory w ten sposób nazywa, bez względu na obiektywne objawy z nim związane.
Kto z nas nie cierpiał na ból zęba, ból głowy, ból pleców czy jakikolwiek inny ból? Telewizja aż kipi od reklam środków przeciwbólowych. Ale czy jest sens faszerować się chemią? Nie ma innej drogi? Okazuje się, że jest i to wykorzystująca środki przeciwbólowe, które organizm sam produkuje. Nazywa się to P-Stim i jest mikrostymulatorem stosowanym w leczeniu bólu. Jak to działa? Choremu cierpiącemu na ból np. kręgosłupa mocuje się za uchem malutkie urządzenie, które generuje impulsy o niskiej częstotliwości przekazywane do zakończeń nerwowych w uchu. Organizm stymulowany w ten sposób uwalnia endorfiny, czyli substancje o działaniu przeciwbólowym. W ten sposób można leczyć ból karku, ból kręgosłupa, bóle pooperacyjne, bóle migrenowe (czyli oziębłość seksualną żony ;-) ) i inne.
Więcej informacji na stronie www.p-stim.pl